piątek, 13 marca 2020

Od Sanremo po Disneya - mashupy Ladyvette

Piątek trzynastego i jeszcze przy szalejącym koronawirusie, więc przymusowe siedzenie w domu. Gotowy przepis na depresję? Niekoniecznie i jednym z ratunków może być posłuchanie i obejrzenie  pań, o których już tu kiedyś pisałam. Ostatnimi czasy Ladyvette zabrały się bowiem za produkcję kolejnych mashupów. Nie rezygnując przy tym  z charakterystycznego dla nich poczucia humoru.  Poza dawką jakże potrzebnego teraz śmiechu można także zaznajomić się z historią włoskiej piosenki (ale też posłuchać jak brzmią np. disneyowe szlagiery we włoskiej wersji :D) 
Od czego by tu zatem zacząć? Hmmm.. może  optymistycznie od zestawu wakacyjnych przebojów:


I na drugą nóżkę przeboje z lat 90.


Rozgrzani? To na lekkie ochłodzenie hity bożonarodzeniowe:


I poprawmy Disneyem:


Za komercyjnie? To trochę chilloutu przy zestawie indie music:


I wracamy do szaleństwa (nb gry video to też pomysł na siedzenie w domu:D)



A na koniec hiciory z grubej rury, czyli z Sanremo:


I jak widać, taką zabawę można sobie zrobić nie wychodząc z domu ;)

Ps. A jak się wam podoba powracający motyw Diego? :D